Szczyt ibero-amerykański na Kubie

Król Hiszpanii Juan Carlos zaapelował we wtorek o „pełną demokrację” i „poszanowanie” dla praw człowieka na rozpoczętym w poniedziałek w Hawanie szczycie państw Ameryki Łacińskiej, Hiszpanii i Portugalii.

Monarcha wyraził głębokie przekonanie, że tylko dzięki „autentycznej demokracji” i „poszanowaniu praw człowieka” państwa Ameryki Łacińskiej mogą „stawić czoła wyzwaniom XXI wieku”. Juan Carlos przemawiał w Pałacu Rewolucji w Hawanie, podczas kolacji, na której zebrali się uczestnicy szczytu – 21 prezydentów i szefów rządów. Wstąpieniu monarchy przysłuchiwał się sam Fidel Castro.

Premier Hiszpanii Jose Maria Aznar i kilku innych zagranicznych dygnitarzy biorących udział w szczycie (m.in. prezydent i premier Portugalii, szefowie MSZ Meksyku, Nikaragui i Panamy) spotkali się z dysydentami kubańskimi, a taże z rodzinami uwięzionych opozycjonistów.

„Mam nadzieję, że wkrótce zostaną zwolnieni z więzienia” – powiedział Aznar po spotkaniu z żoną Vladimiro Roca, członka tzw. Grupy Czworga – opozycjonistów zatrzymanych w lipcu 1997 r. za publikację dokumentów krytykujących partię komunistyczną i wzywających do reform.

Kilka dni temu Castro wystąpił w telewizji, „demaskując” amerykańskie plany „sabotażu” szczytu, polegające m.in. na organizacji „równoległego szczytu” – chodzi o spotkania kubańskich dysydentów z zagranicznymi delegacjami. Mimo to komunistyczne władze Kuby nie przeszkodziły temu. „Zrobiliśmy to, żeby pokazać, że nie boimy się tych kontrrewolucjonistów” – powiedział nieoficjalnie jeden z kubańskich decydentów – „Sprawujemy władzę od 40 lat i przetrwaliśmy już o wiele gorsze rzeczy”.

Jednak, zdaniem analityków, po zakończeniu szczytu kubańskich dysydentów może dotknąć fala nowych represji. W tej chwili pod zarzutem próby „sabotażu” szczytu w areszcie osadzono już – według władz w Hawanie – 15 dysydentów. Ale według działaczy praw człowieka liczba uwięzionych z tego powodu opozycjonistów jest co najmniej dwukrotnie większa.

Authors
Tags , , ,
>

Related posts

Top